labirynt

Wpis

czwartek, 06 stycznia 2011

"Szkoła przetrwania. Kultowy poradnik survivalowy" Bear'a Grylls'a

Nieustraszony Bear Grylls z kanału Discovery trafił ostatnio pod nasze strzechy także za sprawą swojej bestsellerowej książki, poradnika przetrwania w trudnych warunkach. No dobrze, przyznać się - kto nie słyszał o tym panu? Chyba niewielu. Stał się przecież nowym MacGyverem, w dodatku prawdziwym, z krwi i kości. Wszystkie leśne zabawy z dzieciństwa stanęły mi przed oczami, wszystkie strugane tępą finką patyki domagały się jednogłośnie z otchłani wspomnień - przeczytaj, przeczytaj... W dodatku książka tak ładnie wydana, twarda okładka, gruby papier, ciekawe zdjęcia... I wpadłam po uszy.

To jest naprawdę świetna pozycja dla miłośników przygód, nawet tych - którzy jak ja - przeżywają owe przygody głównie za sprawą literackich bohaterów z bezpiecznych miękkości własnej kanapy. I świetna książka "prezentowa" dla małych i dużych chłopców. Autor, mimo iż jest doskonale wyszkolonym żołnierzem, bardzo skupia się w swojej książce na pokojowych aspektach obcowania z przyrodą, podkreśla jak o nią dbać i zostawiać w takim samym stanie, jakim zastaliśmy, promuje zdrowy styl życia i odżywiania nie popadając jednocześnie w mentorski ton. Jeśli są opisane noże (a są!) to ze zwróceniem uwagi na zagrożenie jakim mogą się stać i potępieniem postawy "patrzcie jaki mam taki siaki wyjechany w kosmos scyzoryk". Racjonalne podejście przebijało się z każdego zdania książki i uważam, że dla każdego młodego człowieka, dla którego Bear Grylls może być wzorem czy idolem, lektura okaże się pożyteczna.

A dla mnie? Dla mnie to przede wszystkim źródło bardzo ciekawej wiedzy. Zdajecie sobie na przykład sprawę na czym polega zasada  US Air Force COLDER? Albo co to jest pemikan i pinola i dlaczego świetnie nadają się na "żelazną" rację żywnościową? Jak używać camelbacka? Do czego przyda Wam się reguła Naismitha i czemu czerwone wieczorne niebo zapowiada ładną pogodę następnego dnia? Nie wiedziałam tego wszystkiego oraz bardzo wielu innych interesujących rzeczy, a teraz wiem i jestem zachywcona. OK, może nie zapamiętam wszystkiego po jednorazowej lekturze, może jeszcze nie zbuduję samodzielnie szałasu ani nie wytropię sarny, ale o paru rzeczach będę już pamiętać na pewno i nie pójdę spać w namiocie, w którym znajduje się choćby jabłko będąc na terenie niedźwiedzi :) I że ubrania na wyprawę powinny być luźne, żeby powstałe w ten sposób "kieszenie powietrzne" zapewniały lepszą termoizolację.

Żeby nie było tak kolorowo i słodko to mała uwaga. Postanowiłam co prawda, że odpuszczę sobie punktowanie wydawcom (redaktorom?) ich pomyłki w tekście, ponieważ obecnie NIE WYDAJE SIĘ książek bez takowych, ale jednak nie mogę. Nie w przypadku tak - pod każdym innym względem - świetnie dopracowanej pozycji. Im bliżej końca, tym więcej błędów pojawia się w tekście i nie sposób nie zauważyć, że np. w zdaniu "Absolutny bezruch zwiększa szanse, że zwierzę nie odróżni nas od tła, albo że nie nas cię zagrożenie" komuś uciekła myśl. I to dość daleko. A już zaledwie parę stron dalej mamy tabelkę, w której zupełnie nie udało się dzielenie wyrazów - myśliniki znajdują się często w środku wyrazu, którego żadna część nie została przeniesiona do następnej linijki (mam nadzieję, że zrozumieliście o co mi chodzi ;)).

Mimo to polecam. Na prezent, na wycieczkę, a nawet na kanapę...

Ocena: 5/6

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
ninetaj
Czas publikacji:
czwartek, 06 stycznia 2011 17:03

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • padma napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/06 22:12:04:

    A ja tego pana akurat nie znam, ale ja generalnie nie znam nikogo, kogo w telewizji pokazują;) Ale na książkę może nawet się skuszę, brzmi fajnie, a że zdarza mi się nocować gdzieś na dziko, to tym bardziej;)

  • ninetaj napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/07 08:02:19:

    A tak sobie myślałam o Twoich podróżach i Ty to pewnie już wszystko wiesz na temat obozów - tych bardziej planowych i tych nieplanowanych ;) Ale zajrzyj do książki jak będziesz miała okazję, bo naprawdę ciekawa. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny

Napisz do mnie
annamea(at)gmail.com