labirynt

Wpis

niedziela, 24 lutego 2013

"Pierwszy śnieg" Jo Nesbo

Muszę przyznać, że chociaż lubię styl Jo Nesbo, pod koniec czytania „Trylogii z Oslo” byłam już nieco znużona. Dlatego zrobiłam sobie przerwę od norweskiego pisarza i komisarza Hole – co wyszło nam wszystkim na dobre. Kiedy więc ostatnio natrafiłam w bibliotece na „Pierwszy śnieg” i poczułam, że minęło już dość czasu, by znów wyruszyć tym szlakiem, nie rozczarowałam się. Powiem więcej, „Pierwszy śnieg” podobał mi się najbardziej z przeczytanych dotychczas przeze mnie książek autora.

Tym razem Harry Hole ma za przeciwnika nie byle kogo – pierwszego norweskiego seryjnego zabójcę! Wyjątkowo brutalnego, bezwzględnego i – jak okaże się w trakcie śledztwa – działającego od wielu lat, zawsze z nastaniem pierwszego śniegu. Zabójca jest inteligentny i norweska policja nie raz i nie dwa zostanie wywiedziona przez niego w pole. A tymczasem kolejne ofiary są znajdowane w coraz bardziej makabrycznym stanie. Gdy do kłopotów komisarza Hole dodać – oprócz jego zwyczajowej walki z alkoholizmem – nielojalnego współpracownika i najwyraźniej osobisty stosunek mordercy do jego osoby – robi nam się niezła mieszanka wybuchowa.

Od tej książki odrywałam się tylko w przypadku najwyższej konieczności. To jest właśnie taki kryminał, jak można sobie wymarzyć na zimowe wieczory. Pomysłowość mordercy była chorobliwie fascynująca, a komisarz Hole stresująco bezradny – co nieomal doprowadziło mnie do obgryzania paznokci. Niby Harry nie traci nic ze swojego błyskotliwego podejścia do spraw, niby nadal potrafi znaleźć ślad, tam gdzie inni nie widzą nic, a jednak ciągle jest o dwa kroki za zabójcą, daje się wodzić za nos i pod koniec książki staje nad krawędzią. Dosłownie i w przenośni.

Polecam serdecznie – pamiętajcie tylko, żeby nie winić mnie, jeśli po lekturze zaczniecie czuć się nieswojo na widok śniegowych bałwanów…



Ocena: 5/6

P.S.: W odróżnieniu od tytułu książki, ten śnieg, który pada za oknem mógłby wreszcie być ostatnim - w tym roku zupełnie nie mam cierpliwości do zimy. Niech się już skończy!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
ninetaj
Czas publikacji:
niedziela, 24 lutego 2013 07:40

Polecane wpisy

Kanał informacyjny

Napisz do mnie
annamea(at)gmail.com