labirynt

Wpis

poniedziałek, 14 lipca 2014

Coś się kończy, coś się zaczyna

Szalenie zaniedbałam tego bloga - straciłam do niego serce. Pisanie głównie o książkach zaczęło mnie uwierać, nie dlatego, że przestałam czytać (choć rzeczywiście, niestety, czasu na lekturę znajduję mniej), ale że nie bawiło mnie już "recenzowanie". Książki albo mnie zachwycały, albo rozczarowywały, albo wpadały do przegródki "przyjemne czytadło" - pisanie o tym wydawało mi się zbyt powtarzalne i mało odkrywcze. Nie nadążałam za nowościami i miałam wrażenie, że o "wczorajszych" nowinkach niewielu chce czytać, dlatego mój zapał powoli zanikał, aż w końcu rozpłynął się zupełnie.

Brakuje mi jednak pisania, gdzieś to moje grafomaństwo chce znaleźć ujście, w innej już jednak formie i w innej otoczce. Nie porzucam książek - porzucam format bloga książkowego i przenoszę się z zabawkami do nowego miejsca w sieci. Mojego własnego zakątka, gdzie żaden blox nie będzie mi wrzucał okropnych reklam do nagłówka ani straszył przestarzałymi szablonami. Jeśli ktoś chciałby przenieść się razem ze mną zapraszam na one more tea - przy dobrej herbacie można porozmawiać o wszystkim. W moich marzeniach nowy blog ma połączyć w jedno wszystkie moje pasje - a więc również książki, jeśli to dla nich tutaj zaglądaliście.

Do zobaczenia!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
ninetaj
Czas publikacji:
poniedziałek, 14 lipca 2014 16:15

Polecane wpisy

Kanał informacyjny

Napisz do mnie
annamea(at)gmail.com